Portal dla ludzi aktywnych

Dieta Dukana

dieta-dukana

Przechodząc na dietę odchudzającą, niemal każda kobieta szuka super-alternatywy, która pozwoli jej zrzucić jak najwięcej – w jak najkrótszym czasie. Zrozumiałe. Jednakże zazwyczaj dzieje się tak, że najdziwniejsza opcja „przekonuje do siebie” chcącą pozbyć się zbędnego tłuszczu dziewczynę, przez co bardzo często przejście na dietę staje się swojego rodzaju skrajnością – wczoraj cały dzień opychałam się pączkami, dziś – głodówka! Nie wiadomo dlaczego, nikogo nie przekonuje teza „schudnę, bo zmienię swoje nawyki żywieniowe na zdrowsze”. Znacznie bardziej przekonujące jest twierdzenie „schudnę, bo przestanę jeść” lub „schudnę, bo zrezygnuję ze śniadania obiadu i kolacji, zjem więc tylko 3 batoniki, co daje 1500 kcal, i będzie dobrze”. Podobnie jest z różnego rodzaju wymysłami dietetycznymi, które może i na pierwszy rzut oka wydają się być dobrym rozwiązaniem, jednak po dłuższym zastanowieniu każdy powinien je zdecydowanie odrzucić. Mowa tu o tak zwanej diecie białkowej, znanej jako dieta Dukana, która cieszy się bardzo dużą popularnością.

Na czym polega dieta Dukana?

Dieta opracowana przez Pierra Dukana, przedstawiana jako „rewolucja w świecie dietetyki” skład się z czterech faz: uderzeniowej, równowagi, utrwalenia oraz stabilizacji. Podczas fazy uderzeniowej, dozwolone są tylko i wyłącznie produkty białkowe, ale można je spożywać bez ograniczeń ilościowych. Kilka rodzajów mięs, owoce morza, ryby, jogurt naturalny, kefir, twaróg i serek wiejski i… uwaga – 1 łyżeczkę otrębów owsianych dziennie! Koniecznie wszystko beztłuszczowe, 0%, light itd. Jest to etap, w którym ma nastąpić gwałtowny spadek wagi. Przez 5 dni jesz tylko produkty wysokobiałkowe, następne 5 dni „wzbogacasz” jadłospis o kilka warzyw – pomidory, ogórki, szpinak, kalafior, brokuły. Niestety nie możesz jeść marchwi i buraków, bo rzekomo mają dużo cukru. Druga faza – zaczyna się po kilku naprzemiennych pięciodniówkach, a kończy, gdy ważysz już tyle, ile chciałaś. Wygląda podobnie jak faza 1, ale twój plan żywieniowy zawiera o kilka produktów więcej – na bogato – możesz jeść pieczarki, rzodkiewkę i jeszcze kilka innych warzyw. Faza trzecia – dorzucenie jeszcze kilku produktów – owoców, jednak tylko w 1 porcji dziennie! Ironicznie, absolutnie zabronione są pomarańcza, nektarynki, truskawki i morele. Bardzo zaciekawiła mnie sprawa otrębów owsianych – w 1 fazie, dozwolona jest aż jedna łyżeczka dziennie, w drugiej – dwie, w trzeciej – dwie i pół!

Absurd 1: ilość otrębów

Otręby owsiane to najlepszy przyjaciel w walce o lepszą sylwetkę. Zwierają dużą ilość błonnika pokarmowego, korzystnie wpływają na obniżenie cholesterolu LDL, są lekiem na głód, gdyż pęcznieją, powodując uczucie sytości. Regulują trawienie, spowalniają wchłanianie cukrów. Słowem – jest to produkt, który ma wiele zalet i bez wątpienia przyjmowanie go dobrze wpłynie na nasze zdrowie oraz dietę. Skąd zatem tak restrykcyjne ograniczenia? I skąd ta łyżeczka dziennie!?dieta-dukana Po pierwsze, takie generalizowanie to duże nadużycie. Załóżmy, że dietę Dukana stosują dwie koleżanki – Ala i Ola. Ala waży 60 kg przy wzroście 152, a chce schudnąć 5 kg. Jest bardzo aktywna fizycznie. Ola natomiast waży 90 kg przy takim samym wzroście i nie uprawia żadnego sportu. Pytanie – dlaczego obie mają jeść tylko łyżeczkę otrębów dziennie? (pytanie nr. 2 – czy Ala przeżyje?). Śniadanie musi być wartościowe. Jest to jeden z najważniejszych posiłków w ciągu dnia i jeśli ktoś wam mówi, że przytyjecie po spożyciu obfitego w otręby owsiane śniadania to zapewniam, że nie jest to poważna osoba. Oczywiście w drugą stronę też nie należy przesadzać – nadmiar błonnika może zaszkodzić. Niemniej jednak brak błonnika pokarmowego, który serwuje dieta Dukana, to dużo gorszy problem niż jego nadmiar.

Równie bezpodstawne jest wydzielanie porcji owoców. Owoce podkręcają metabolizm, poprawiają procesy trawienne. Nie ma takiej opcji, żeby od samego jedzenia owoców przytyć – stwierdzenie, że owoce powodują tycie, jest chyba jednym z najgłupszych mitów dietetycznych.

Absurd 2: jesz, ile chcesz

Dieta powinna być oparta głównie na kaloryczności oraz ilości wyodrębnionych wartości odżywczych. Każda osoba jest odrębnym przypadkiem. Każdy ma inne zapotrzebowanie kaloryczne. Jest to zależne od wielu czynników, m.in. Współczynnika BMI, obliczanego na podstawie wagi i wzrostu, poziomu aktywności fizycznej, płci, wieku, czy poziomu metabolizmu. Zasadą diety Dukana jest to, że jesz tyle, ile tylko chcesz, warunkiem jest tylko to, że produkty, które spożywasz są na liście tych “dozwolonych”. Jest to ogromnie niebezpieczne. Dlaczego? Produkty, po które ma sięgać będący na diecie proteinowej są wysokobiałkowe. Nadmiar białka nie dość, że (wbrew opiniom) odkłada się w tłuszcz, to jeszcze bardzo obciąża m.in. nerki i wątrobę – może prowadzić do bardzo poważnych problemów. Upośledzenie pracy nerek na tle nadmiernego obciążenia białkiem może prowadzić do nadciśnienia, a nawet do niewydolności nerkowej. Podobnie z wątrobą – przebiałkowanie doprowadzi do jej niewydolności. Rzeczywiście, przeciętnemu człowiekowi, który w dodatku trenuje siłowo, może być ciężko przekroczyć górną granicę spożycia białka, jednak nie jestem pewien, czy znajdą się ćwiczący siłowo geniusze, którzy są na diecie Dukana – jest to dieta zbyt wyczerpująca dla sportowca. Każdy racjonalnie myślący bywalec siłowni niezależnie od tego, czy jest na redukcji czy też nie, nie zdecyduje się na podobne restrykcje żywieniowe, gdyż jest to niemal zabójcze dla mięśni, a także organizmu – niedożywiony jest dużo bardziej podatny na kontuzje.

Absurd 3: ograniczenie wartości odżywczych

dieta-dukanaTo właściwie najważniejszy punkt. Tytułem wyjaśnienia, każdy człowiek, by prawidłowo funkcjonować potrzebuje odpowiedniej ilości wartości odżywczej. Przeciętna dziewczyna, nie ćwicząca, prowadząca siedzący tryb życia w wieku 20 lat, o wzroście 162 cm i wadze 60 kg potrzebuje około 1700 kalorii dziennie – w tym ok. 65 gram białka, 240 gram węglowodanów oraz około 60 gram tłuszczu. Losowy mężczyzna w wieku 20 lat, o wadze 80 kg oraz wzroście 182 cm, który trenuje siłowo 3 razy w tygodniu potrzebuje 3350 kalorii w tym 140 g białka, 507 g węglowodanów i 120 g tłuszczów. Dieta Dukana w 1 fazie dostarcza praktycznie tylko białka (podają, że należy jeść beztłuszczowe produkty). W fazie przemiennej – dodatkowo trochę węglowodanów. Nie tędy droga. Nie można tak bardzo ograniczać spożywania wartości odżywczych, ponieważ prowadzi to do skrajnego wyczerpania organizmu, a w wyniku tego do wielu chorób. Anemia, problemy z tarczycą, problemy z hormonami – to bez wątpienia będzie cena diety Dukana, gdyż przy takich restrykcjach to jest po prostu niemożliwe, by zachować dobrą kondycję organizmu.

Absurd 4: produkty light

Kolejną rzeczą, która niepokoi w diecie Dukana jest propagowanie “produktów light”, zero procent, itd. Nie trzeba być dietetykiem, by prawidłowo odczytać z etykiety rzeczywiste wartości tych produktów. OK – jest 0% tłuszczu, ale zwykle zastępowane jest to nadmierną ilością cukrów – coś za coś. Ponadto, do produkcji takiej żywności bardzo często są wykorzystywane słodziki, np. Aspartam, które szkodzą w gruncie rzeczy bardziej, niż cukier. Swoją drogą, unikanie zdrowych tłuszczów to wcale nie jest taka dobra rzecz – organizm ich potrzebuje. Gdy nie są one dostarczane, następują zaburzenia wchłaniania m.in. witamin, które są przecież konieczne, by organizm prawidłowo funkcjonował. Zrezygnować należy z tłuszczów typu trans oraz tych nasyconych. Spożywanie tłuszczów nienasyconych nie jest niewskazane na diecie.

Absurd 5: lista produktów zakazanych

Lista produktów zakazanych w diecie Dukana: morele, nektarynki, śliwki, truskawki, zielony groszek, ziemniaki, burak, marchew, sałata, seler, szpinak, szparagi, żółty ser, kaczka, gęś, soki owocowe, szynka wędzona. Jako jeszcze ser żółty, gęś i kaczkę można zrozumieć – bo mimo wszystko są to produkty tłuste, to: dlaczego zabraniają jeść SZPINAK, który przecież słynie z doskonałych wartości odżywczych i pozytywnego wpływu na wiele aspektów zdrowotnych? Kolejną zagadką jest pod jakim kątem ktoś ustanawiał te warzywa i owoce zakazanymi – czy jest to zasugerowanie, że powodują one tycie? Niestety, na to pytanie nie ma odpowiedzi wśród zwolenników diety proteinowej dr. Dukana. Nie ma również odpowiedzi na to, dlaczego zasadą tej diety jest konieczność popijania jedzenia. Jest to udowodnione, że picie w czasie posiłku negatywnie wpływa na metabolizm i procesy trawienne – kwasy w żołądku są rozpuszczane, przez co nie mają zdolności porządnego strawienia przyjmowanego posiłku.

Zastanów się, czy warto!

Dieta Dukana niesie za sobą ogrom wyrzeczeń – jednak lista konsekwencji, które są jej następstwem może być jeszcze dłuższa. Jest to po pierwsze ogromne wycieńczenie dla organizmu, który nie będzie funkcjonował w sposób prawidłowy, jeśli nie dostarczysz mu odpowiedniej ilości wartości odżywczych. Pozbawienie go węglowodanów, które są głównym źródłem energii nie będzie miało przełożenia w żaden pozytywny sposób. Może i rzeczywiście schudniesz – ale pomyśl najpierw o tym, jaką cenę za to zapłacisz. Nie sądzę, by zrzucenie nadmiaru kilogramów mogło być tak cenne jak zdrowie. Ponadto, dieta absolutnie nie nadaje się dla sportowców. Pamiętaj, że wysiłek fizyczny to czynnik, który zwiększa twoje zapotrzebowanie kaloryczne.

Pomyśl też o tym, że nawet jeśli masz ogromną siłę woli, i jesteś w stanie przetrwać miesiące na takich ograniczeniach żywieniowych, twój organizm niekoniecznie to zniesie. Być może zostaniesz zmuszona do przerwania diety po jakimś czasie. Wtedy, będziesz musiała wrócić do starych nawyków żywieniowych, co zaskutkuje efektem jo-jo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *